Ta strona wykorzystuje pliki cookie do analizowania ruchu i mierzenia skuteczności reklam.
Dowiedz się więcej ZGODA

Wielkanocna kuchnia Pawła Serafina

Dodano: 16 kwietnia 2019; Najważniejsze święta w kulturze chrześcijańskiej, przypadają w tym roku na koniec kwietnia. Piękna pogoda, dłuższe słoneczne dni, radość z wolnego weekendu i dużo czasu na kulinarne zakupy.

Czas Świąt Wielkanocnych, czas przesilenia wiosennego symbolizuje radość życia i przetrwania, daje nadzieję i energię na kolejny rok. Sprawia że, wszystko budzi się do życia i rodzi się ponownie.

Wiedza jak przetrwać zimowy czas nieurodzaju przez setki czy tysiące lat była przekazywana z pokolenia na pokolenie. Lekceważona i pomijana w obecnym świecie ma problem z przetrwaniem, z aplikacją w kolejnym pokoleniu.

Charakterystyczne dla Świąt produkty i potrawy, są synonimem nowego początku, płodności, dostatku, bliskości rzeczy ważnych. Życia codziennego i duchowego.

Zachowując tradycje i obecny trend na kasowanie kalorii proponuję zrobić w tym roku Święta w wersję "light".

Na początek warzywa, czyli nasza odpowiedź na legendarną "sałatkę". Produkty jak zawsze z pewnego źródła. Jedzone w nieogranicznonej ilości jednak w tym roku spróbujmy bez dwucentymetrowej pierzyny majonezu.

Marchew, kalarepa, cebula, rzodkiewki, jabłka, gruszki - wszystko co znajdziemy w piątkowy poranek na naszym targowisku.

Tniemy w cienkie plastry, słupki czy kosteczki drobne lub mniej drobne skrapiamy sokiem z cytryny, limonki czy pomarańczy, solimy i odstawiamy na godzinę lub dwie celem przetarcia się smaków . Następnie dodajemy wcześniej namoczone suszone śliwki lub żurawinę. Skrapiamy oliwą rzepakową z zimnego tłoczenia, doprawiamy do smaku świeżymi listkami, natki, mięty czasami kolendry i serwujemy. 

Do warzyw jaja gotowane maksymalnie 8 minut, ładne i aksamitne. Przełożone do zimnej wody zaraz po upłynięciu założonego czasu. Nie zapomniane i nie zostawione w wodzie w której sie gotowały na dwie godziny - szare i zmasakrowane.    

I na końcu powrót do przeszłości, aż trudno uwieżyć że, kiedyś mi nie smakował. 

PIECZONY KRÓLIK

Przepis na 4 osoby.

1. Królik - 1,3 kg

2. Por - 1 szt. ( mały )

3. Cebula biała - 2 szt.

4. Czosnek - kilka ząbków

5. Liść, ziele, pieprz granulowany - kilka szt.

6. Świeży tymianek - kilka gałązek

7. Śmietana kwaśna 18 % - 0,2 L

8. Cytryna - 1 szt.

9. Sól do smaku

10. Olej rzepakowy - 0,1 L

11. Masło - 0,1 kg

Królika dzielimy na części - z zasady na sześć. Skrapiamy olejem, solimy i obsmażamy na patelni. Przekładamy do naczynia żaroodpornego. Warzywa i przyprawy zalewamy wodą (około 1,5 l) i doprowadzamy do wrzenia. Gorącym wywarem z warzywami zalewamy królika, dodajemy masło, solimy, przykrywamy folią aluminiową i pieczemy około 2 godzin w temperaturze 160-180 stopni .

Następnie w celu zaserwowania królika naszym najbliższym przekładamy królika na półmisek. Sos z warzywami, który nam pozostał przecedzamy do garnka, delikatnie redukujemy jeśli wydaje nam się zbyt mało intęsywny, zaprawiamy kwaśną śmietaną i sokiem z cytryny. Zalewamy nim królika. Jeśli ciągle czekamy na gości możemy półmisek włożyć do piekarnika na 80 stopni. 

 

Radosnych Świąt Wielkanocnych 

Z kulinarnym pozdrowieniem 

Paweł Serafin

 


Dodaj swój komentarz

Imię (pseudonim):

Treść:

Komentarze (2)

ponurak

Data: 16 kwietnia 2019, 14:47 A skąd mamy wziąć wodę? Z kranu leci brudny syf!!! Sąsiadka poszła do dermatologa jeżeli to uczulenie którego dostała jest od wody to znając ją będzie się domagała odszkodowania od ZGK-u!o na to nasz wspaniały burmistrz Strzyżewski?

do ponurak

Data: 16 kwietnia 2019, 18:34 Z Wisły weź sobie, ile tylko chcesz.