Widział tonący ponton na Wiśle. Ściągnięto duże siły, a alarm okazał się fałszywy

Dodano: 30 lipca 2022; W piątek przed godziną 18.00 Piaseczyńskie WOPR - Grupa Interwencyjna Góra Kalwaria otrzymało zgłoszenie o wypadku na Wiśle w rejonie mostu samochodowego.

Kierowca samochodu jadącego po moście, zgłosił, że widzi tonący zielony ponton wraz z dwiema osobami. Trzy zespoły Piaseczyńskiego WOPR, które uczestniczyły w ćwiczeniach na plaży przy tamie wojskowej w Górze Kalwarii natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia przystąpiły do działań ratowniczych. Kierował nimi prowadzący ćwiczenia Prezes PWOPR Piotr Rytko.


Niestety w rejonie mostu, i poniżej niego w kierunku mostu kolejowego nie ujawniono żadnych osób w wodzie. - Przeprowadziliśmy natychmiastowo wywiady z osobami przebywającymi na brzegach, nikt nie zauważył żadnej groźnej sytuacji, tym bardziej tonących osób i pontonu. Podobnie uczestnicy spływu na tratwie i wędkarze, którzy cumowali łodziami w pobliżu mostów w Górze Kalwarii. Niemniej nadal prowadziliśmy poszukiwania przy wykorzystaniu skutera ratowniczego z platformą lifesled, łodzi Perkoz oraz łodzi Kontra. Do działań dołączały kolejne jednostki ratownicze, PSP Piaseczno, OSP Góra Kalwaria, OSP Otwock, Policja. Łódź zwodowali strażacy z OSP Góra Kalwaria i przystąpili do poszukiwań na Wiśle. Nad Wisłę przyleciał także helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowe (LPR). Załoga leciała z Warszawy obserwując rzekę. Wylądowali w porcie, dołączył do nich także zespół ratowniczy karetki pogotowia. Zatem zaangażowanie służb było ogromne - relacjonują ratownicy. - Najpewniej był to fałszywy alarm - dodają.

(mat)



Dodaj swój komentarz

Imię (pseudonim):

Treść:

Komentarze (1)

brak słów

Data: 30 lipca 2022, 20:44 Około 18 byłem koło kina słyszałem helikopter potem jak już byłem na Pijarskiej straże jechały, samochody ciągnęły łodzie. Taka akcja, ludzie poświęcają swoje zdrowie nawet życie a temu się przewidziało.